Buduję produkty.
Wycinam ręczną robotę.

W tej robocie od 2002 roku. Prowadzę Veedmo i kilka własnych produktów. Firmom buduję brakujące kawałki produktu i zamieniam ręczne procesy na takie, które chodzą same.

Wrocław, zdalnie.
Marek Wituszynski z laptopem na plaży

Buduję w trzech trybach.

Ten sam stack i te same nawyki. Raz dla klienta, raz we własnej firmie, raz dla produktu, którego nikt jeszcze nie zamówił.

Żaglowiec na otwartym morzu

Cudze problemy

Firma ma temat, do którego nie ma kogo posadzić. Zaczynam od rozpoznania - gdzie traci czas, co da się z tym zrobić i od czego zacząć.

Potem to buduję: nowe funkcje, integracje, automaty tam, gdzie ktoś do tej pory klikał ręcznie.

Jak pracuję
Projektor filmowy na nocnej plaży

Veedmo

Adtech dla wydawców: wskaźniki reklamowe, viewability, milisekundy.

To wciąż player wideo i tyle.

Veedmo.com
Skrzynia skarbów świecąca na nocnej plaży

Własne produkty

Zbudowałem je sam, od pomysłu do produkcji: interior24, notka, trafiaj i parę mniejszych. Bez zespołu, bez inwestora.

Tu testuję rzeczy, zanim zaproponuję je komuś za pieniądze.

Zobacz projekty

Pracowałem na okrętach każdego tonażu.

Solo i mikro-startupy, firmy bootstrapowane, scale-upy na setki osób, organizacje na tysiące. Znam obie strony: tę, gdzie wszystko trzeba zrobić samemu, i tę, gdzie połowa roboty to dogadanie się z ludźmi.

Dlatego widzę, kiedy firmie potrzeba procesu, a kiedy po prostu szybkości.

Najpierw problem, potem kod.

Trzy etapy, każdy kończy się czymś działającym.

Pirat z lunetą wypatrujący kursu w rozgwieżdżonym niebie

01

Rozpoznanie

Zamiast czytać specyfikację, patrzę, jak ludzie faktycznie pracują. Część rzeczy z listy wymagań okazuje się wtedy niepotrzebna, a tych ważnych w ogóle na niej nie było.

02

Kod zamiast slajdów

Robię prototyp, zanim skończymy dyskusję o tym, co budować. Łatwiej spierać się o coś, co da się kliknąć, niż o diagram na prezentacji.

03

Do produkcji

Prototyp to nie koniec. Zostaję, aż rzecz działa u realnych użytkowników, a twoi ludzie potrafią ją utrzymać beze mnie.

Kiedy warto napisać.

Umowa jest ze mną i robotę robię ja. Bez agencji pomiędzy.

Z czym przychodzą

Produkt, który utknął. Proces, który da się zautomatyzować. Temat z AI, którego nikt w firmie jeszcze nie dotykał.

Jak się zaczyna

Od dwóch tygodni rozpoznania w twojej firmie. Wychodzisz z jedną działającą rzeczą i mapą, co dalej - nawet jeśli na tym skończymy.

Co dalej

Jeśli obu stronom pasuje, zostaję na kolejne miesiące. Kilkadziesiąt godzin miesięcznie, hands-on, bez etatu.

Zakres i stawki →

Odezwij się.

Dwa zdania wystarczą: co robi firma i co ma się zmienić. Jeśli nie umiem pomóc, mówię to wprost i podpowiadam, kto umie.

hi@marekw.io